...swiecznik...

Blog > Komentarze do wpisu
« take my hand now be alive
summer in 3city »

real life

siadam w zielonej knajpie przy barze, w kącie za wentylatorem i ekspresem do kawy. w butelce koźlak, przede mna lap, w zębach malbork, mozemy pisac;

własnie tak jest - pisanie; opowiadanie historii, które sie zdarzyły naprawdę - mnie, kumplom, kolezakom, kochankom, snucie opowiesci jak kiedys przy ognisku; brzmia czasem nieprawdopodobnie, jak teraz patrze na ostatnie 2 czy 3 lata pisania, czasem wracam do tych notek i łapie sie za głowe - co ja ku_wa wyprawialem? związki z psycholami, one-nights-stands, romans z babeczką, stukanie sie w pracy na korytarzu, eskapady z piekła rodem na drugi koniec kraju, wozenie sie za ostatnie pieniadze na jakies dzikie wakacje; proba samobojcza, utrata rodzicow i przyjaciół, kilka przeprowadzek, zmiana pracy, i wreszcie - powrot do źródeł - do Domu

wiec siedze tu, jeszcze jest mało ludzi, w glowie i miesniach pulsuje mi jeszcze lekkie wspomnienie wczoraszego wieczoru z przytupem; smak absyntu a raczej syropu eukaliptusowego tez juz wywietrzal; zastanawiam sie nad słowami Hypera - ze jak ci na kims zalezy to w koncu chcesz mu powiedzic prawde, niewazne czy to rodzice czy to przyjaciele - zawsze chce sie powiedziec, zeby nie sciemniac, powiedziec im słuchajcie, jestem...!

i juz, oddech, jakby kamien spadl z serca, spokojniejszy puls, coming out nie byl taki trudny, gorzej z reakcja drugiej strony - matka we łzach, ojciec jak zwykle nic nie wie, albo wrecz przeciwnie, dowiaduje sie w jakis idiotyczny sposob; ja nie pamietam swojego coming outu - moze dlatego ze go nie bylo; matka uznala ze to normalne, ze notorycznie siedza u mnie faceci, ze nie mam kolezanek czy dziewczyn, ze... teraz mam jakas dzika tendencje mowienia glosno - kreca mnie i faceci i laski, aaaa!; wtedy wszyscy wybuchaja smiechem i... nie wierza

Wczoraj powidzialem komus prawde;) lzej mi i... pewnie bede pisac dalej. Tak długo jak ktos bedzie chcial czytac te historie i tak dlugo jak bede mial cos do powiedzenia.



niedziela, 25 maja 2008, aleksandr0s
poleć znajomemu » śledź komentarze (rss) »
Dodaj komentarz »
Komentarze
mike.harring
2008/05/27 13:01:40
Pisz, mój drogi pisz!

Tak długo jak ja tutaj będę i będę czytał o Tobie, po prostu pisz i nie obracaj się zbyt często za siebie... przeszłość i tak już zawsze pozostanie przeszłością. Podziwiam Cię za odwagę, wiem co znaczy być wobec kogoś szczery, wobec kogoś na kim bardzo nam zależy... myślę, że prócz rodziców - to reszta na której najbardziej mi zależy już o mnie wie ;o) a inni? Niech spadają na drzewo ;P Oni też mają swoje sekrety i jakoś się nimi przede mną nie chwalą hehehe...

Pozdrawiam!
-
aleksandr0s
2008/05/27 22:41:57
Dzieki Mikey, naprawde wiele znacza dla mnie Twoje słowa. Ja tez moge obiecac ze bede Ciebie czytac tak dlugo jak bedziesz pisac - nie zawsze bede komentowac, nie zawsze bede chcial cos powiedziec, ale zawsze przeczytam i pomysle. Dzieki Twojemu blogowi, Hypera, Casperuno i innych, "poznalem" wielu fajnych ludzi, ktorzy potrafia sie wyrazac, dobrze pisac, poruszac te struny, ktore sa gleboko w nas i sa wrazliwe na swiat. Dziekuje i cieplo pozdrawiam
a.
-
blackrider.online
2008/05/29 23:02:36
Zaglądam i czytam każdą Twoją notkę, chociaż nie zawsze komentuję. Zresztą ostatnio dopadła mnie jakaś niemoc w posługiwaniu się słowem pisanym i każde sklecone zdanie przerabiam po 15 razy, bo wydaje mi się ... nienaturalne. Gratuluję odwagi, to ważne, żeby być szczerym wobec osób, na których nam zależy, choć niekiedy bardzo ryzykowne i trudne. Sam się kiedyś o tym przekonałem. Ale mimo wszystko nadal uważam, ze warto.
-
aleksandr0s
2008/05/30 09:43:01
Black - ;-) dokladnie tak samo ja u Ciebie. Mi tez sie wena skonczyla, pisze takie pitu pitu a ciagnie mnie wszedzie tylko nie do kompa, to chyba dobrze, powinienem sobie robic weekendy off-kompowe. Off-komorkowe juz robie. Ale czytelnicy czekaja wiec wypada czasem cos skrobnac... pozdrawiam slonecznie! a.
-
hyperion83
2008/05/31 14:26:44
wow, zostałem wspomniany w notce :P wzruszyłem się ;) a bliskim warto mówić prawdę, przekonałem się o tym nie raz, że prawdą można zdziałać więcej niż kłamstwem :)
-
aleksandr0s
2008/06/02 11:11:35
Wiesz jak jest,Hyper, prawda? ...;-)
-
casperuno
2008/06/13 18:46:16
coming out naprawde pomaga. to podwojne zycie wczesniej zjadlo mi wiele nerwow, sprawilo, ze z pekajacymi wrzodami w szpitalu wyladowalem. o malo nie umarlem. teraz po tym wszystkim po tym, ze rodzina i najblizsi ci najwazniejsi przyjaciele wiedza wszystko jest super. pozdrawiam
Dodaj komentarz »
Ostatnie wpisy
  • sie skonczylo
  • jest sobie
  • łatwiej
  • Slash cz. 2
  • Slash dla Loli
  • summer in 3city
  • real life
  • take my hand now be alive
  • Unleash hell!
  • Nim zapadnie noc
Pisz swój dziennik w Internecie
Pisz blog
Dodaj blog do ulubionych
Wersja mobilna
Blox.pl
poprzedni blog załóż bloga następny blog